czwartek, 26 maja 2016

Hejoł! Dzisiaj miałam dosyć trudny dzień więc nie będę o tym opowiadać, ale prócz tych złych rzeczy zdarzyły się też przyjemne :)
Może zaczynając od tego w końcu regularnie pisze posty na blogu! Moje małe marzenie się spełniło. Ale to nie oto chodzi. Dzisiaj jest w końcu Dzień Mamy więc wszystkim Mamom życzę uśmiechu, radości i oczywiście pociechy z dzieci :D Dzisiaj wstałam i okazało się, że mój telefon jest rozładowany (problem każdej nastolatki) xD Wstałam po czym pierwszą rzeczką którą zrobiłam to założenie moich okularów i poszukanie ładowarki i przedłużacza. Kiedy skończyłam jak zwykle zwaliłam moja kołdrę i koc na podłogę i tak leżałam i leżałam i leżałam. Moje błogie lenistwo skończyło się po tym jak moja siostra zawołała mnie na śniadanie. Mój brekfest (tak pisze to specjalnie) to były zapiekanki z serem i ketchupem yummy prawda? Taa później mama mi oznajmiła, że o 11:00 jedziemy na cmentarz bo w końcu jest Boże Ciało więc trzeba się pomodlić. Po drodze na cmentarz zabraliśmy wujka i razem pojechaliśmy. Oczywiście wizyta na cmentarz nie może obyć się bez spotkania kogoś z rodziny. Tym razem nie spotkaliśmy  jednej czy dwie osoby bo spotkaliśmy aż 5 osób. Według niektórych moich bliskich jest trochę antyspołeczna ja też tak twierdze bo np. nie lubię spotykać rodziny lub znajomych na spacerze lub w innym miejscu niż szkoła czy spotkania rodzinne ale to inna sprawa. Gdy wróciliśmy do domu z wujkiem zjedliśmy obiad w moim przypadku to była zupa krupniczek :D Później siedzieliśmy w kuchni po czym moja babcia zaproponowała żebyśmy poszli do salonu ( jak to dostojnie brzmi 'salonu' ). Siedzieliśmy tak parę godz i nic już się ciekawego nie działo. Na tym kończę mój dzisiejszy post.
Zapraszam do komentowania tego oraz innych postów na blogu oraz na mojej stronce na Fb Gimnastyka moim życiem a rozciąganie mym nałogiem.

Miłego dnia wieczoru Wam życzę  <3


Black Girl :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz