poniedziałek, 30 maja 2016

Hejoł! Jak napisałam na mojej stronce na Facebooku dzisiaj postaram się napisać 'zaległe' posty z soboty i niedzieli ale nie obiecuję. Wiec żeby nie przedłużać zapraszam do czytania! :*
To może zacznijmy od soboty :)
W sobotę wstałam około 8 (taka wiadomość z życia) xD O 15:00 miałam iść do mojej przyjaciółki aby zrobić ulotkę na przyrodę na temat według mnie jest troszeczkę nie konkretny czyli "STOP nielegalnemu handlowi zwierzętami i roślinami egzotycznymi" ale to tylko moje zdanie. Więc tak... miałam iść bo uznałam, ze jest ciepło jest tak super i w ogóle super ciepło. Oczywiście wybiła godzina 14:40 mam wychodzić z domu a tu nagle nie z gruchy nie z pietruchy zaczęło lać, grzmieć i pogoda beznadziejna. W mojej głowie zapaliła się lampka "okej pada to pojadę autobusem". Geniusz Agata zamiast sprawdzić rozkład autobusów na sobotę to sprawdziłam na dni robocze. Zadzwoniłam do Roksany jakieś 3-4 razy bo a to zadzwoniłam o której mam autobus, a to ze źle sprawdziłam autobus no w sumie jedno wielki zamieszanie. Szłam do sklepu w burze i deszcz dwa razy bo moja kochana babcia stwierdziła, że nie ma biletu i poprosiła mnie abym po nie poszła więc nie mogłam odmówić <3. Kiedy szykowałam się już do wyjścia okazało się, że moja mama wróciła z pracy i może mnie podwiesić. i znowu było dzwonienie do Roksany... :P W końcu po zamieszaniu  dojechałam do przyjaciółki.  Tą nie 'konkretną' ulotkę zrobiłyśmy w półtorej godziny. było całkiem okej (taki mały spojler dostałyśmy 5 ). Kiedy skończyłyśmy uznałam, że czas zadzwonić po mamę aby po mnie przyjechała ale Roksana stwierdziła, że mogę jeszcze troszeczkę posiedzieć i pomóc jej wybrać strój na grilla. Po przymiarkach mama Roksany i powiedziała, że mogą mnie podwiesić do domu i żebym nie dzwoniła po rodziców. Po kolejnych paru minutach mama Roksi znowu przyszła i oznajmiła, że  mogą mnie zabrać na grilla ale jeżeli zgodzą się moi rodzice. Ja od razu odmówiła bo uznałam, że nie wypada wpraszać się do kogoś obcego, ale Roksana jak zawsze musiała postawić na swoim.Zabrała mi telefon i zadzwoniła do mojego taty. Mój tata dał tel mamie a ona jak usłyszała głos Roksi to od razu wiedziała co się szykuje. Moja przyjaciółka podczas gonitwy po pokoju ( tak goniłam ją) spytała się czy mogłabym jechać i oczywiście sie zgodziła...
Resztę tej cudownej soboty opisze Wam później. :*


Część I 
:* <3

czwartek, 26 maja 2016

Hejoł! Dzisiaj miałam dosyć trudny dzień więc nie będę o tym opowiadać, ale prócz tych złych rzeczy zdarzyły się też przyjemne :)
Może zaczynając od tego w końcu regularnie pisze posty na blogu! Moje małe marzenie się spełniło. Ale to nie oto chodzi. Dzisiaj jest w końcu Dzień Mamy więc wszystkim Mamom życzę uśmiechu, radości i oczywiście pociechy z dzieci :D Dzisiaj wstałam i okazało się, że mój telefon jest rozładowany (problem każdej nastolatki) xD Wstałam po czym pierwszą rzeczką którą zrobiłam to założenie moich okularów i poszukanie ładowarki i przedłużacza. Kiedy skończyłam jak zwykle zwaliłam moja kołdrę i koc na podłogę i tak leżałam i leżałam i leżałam. Moje błogie lenistwo skończyło się po tym jak moja siostra zawołała mnie na śniadanie. Mój brekfest (tak pisze to specjalnie) to były zapiekanki z serem i ketchupem yummy prawda? Taa później mama mi oznajmiła, że o 11:00 jedziemy na cmentarz bo w końcu jest Boże Ciało więc trzeba się pomodlić. Po drodze na cmentarz zabraliśmy wujka i razem pojechaliśmy. Oczywiście wizyta na cmentarz nie może obyć się bez spotkania kogoś z rodziny. Tym razem nie spotkaliśmy  jednej czy dwie osoby bo spotkaliśmy aż 5 osób. Według niektórych moich bliskich jest trochę antyspołeczna ja też tak twierdze bo np. nie lubię spotykać rodziny lub znajomych na spacerze lub w innym miejscu niż szkoła czy spotkania rodzinne ale to inna sprawa. Gdy wróciliśmy do domu z wujkiem zjedliśmy obiad w moim przypadku to była zupa krupniczek :D Później siedzieliśmy w kuchni po czym moja babcia zaproponowała żebyśmy poszli do salonu ( jak to dostojnie brzmi 'salonu' ). Siedzieliśmy tak parę godz i nic już się ciekawego nie działo. Na tym kończę mój dzisiejszy post.
Zapraszam do komentowania tego oraz innych postów na blogu oraz na mojej stronce na Fb Gimnastyka moim życiem a rozciąganie mym nałogiem.

Miłego dnia wieczoru Wam życzę  <3


Black Girl :* 

środa, 25 maja 2016

Hejoł! Witam Was w kolejnym poście! :) Wczoraj tak jak mówiłam na stronce miałam problemy z internetem i nie mogłam dodać ani posta na bloga ani na stronkę :/ Ale już wracam nie martwcie się :D Napisze dwa posty na bloga aby 'odrobić' zaległe dni xD Zaczynam opowiadać bo znowu się rozgadam i będzie mały kłopot :) 
24 maja tak naprawdę nic się takiego szokującego nie zadziało. Byłam jak zawsze w szkole na 8:00
niestety. :( Wczoraj jak normalny dorosły miałam 8 godzin zajęć z czego dwa wf na dwóch pierwszych lekcjach taa super później chodzić zmęczona, zziajana, ale jednak szczęśliwa. Ja ogółem mówiąc bardzo ale to bardzo lubię wf, ale dawanie tej lekcji na pierwsze godziny to nie jest dobry pomysł. Oczywiście miałam moją (jak każdy pewnie już wie) ukochana przyrodę :/ Dzisiaj w szkole nie było Roksany więc siedziałam z Kają. :* Szczerze? To nie było aż tak źle. Myślałam, że z nikim nie będę rozmawiać siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i ogólnie będę sama, ale moje przecudowne życie znowu mnie zaskoczyło :D Cały czas rozmawiałam z Kaja albo z kimś innym i tylko na jednej przerwie siedziałam sama, ale to był mój własny wybór, ponieważ w czasie tej przerwy napisałam posta na stronce tak na 'brudno'. Na dodatkowej matmie na początku siedziałam z Kacprem i układaliśmy jakieś domino z mnożeniem. O nie nie na początku mieliśmy jakąś 'chora' grę w której losuje się liczby i musisz ułożyć działanie, ale szybko mi się znudziła. xD Później układaliśmy domino.  Kiedy skończyliśmy poszliśmy do reszty chłopców z naszej gruby. Gadaliśmy i ogólnie było fajnie. W mojej grupie nie było żadnej dziewczyny wiec... a nie była jedna, ale ona akurat pisała test z maty i tak trochę gadać nie mogła :D Wczoraj znowu się nie rozciągałam, ale mam swoją mała przerwę.  

Mam nadzieję, że Wy też aktywnie spędziliście czas :)
 Zapraszam Was serdecznie moja stronkę na Fb Gimnastyka moim życiem a rozciąganie mym nałogiem .Zapraszam oczywiście do komentowania moich postów :)

Miłego dnia wieczoru Wam życzę <3

Black Girl :*

poniedziałek, 23 maja 2016

Hejoł! Witam Was w kolejnym poście! :) Zaczynamy zmiany... ale podobno zmiany są potrzebne więc ZACZYNAMY!!
Dzisiaj ja zwykle poszłam do szkoły ta... takie ciekawe >.< Ale jest coś pozytywnego bo miałam dzisiaj wf! <3 Dzisiaj miałam również moja ukochaną przyrodę! Może sam przedmiot jest spoko co jego nauczycielka wcale taka fajna nie jest. A przynajmniej dla mnie i dla mojej przyjaciółki jest niemiła.Dość tego użalania się nad sobą. Dzisiaj było mega gorąco jak na maj świadczy to o tym że siedzę o 21 a mam otwarty  balkon na oścież. Jak już wspomniałam miałam wf <3 i oczywiście wyszliśmy na dwór. Nasz wf na dworze wygląda tak: wychodzimy na podwórko po czym dzielimy się na grupę która chce grać w siatkówkę i na grupę która chce grać w piłkę nożną (zazwyczaj chłopcy i dziewczynki). Nauczyciel idzie pilnować chłopców a ta osoba która nie ćwiczy pilnuje tych którzy grają w siatkówkę. Ja jestem zazwyczaj w grupie gdzie graja w siatkówkę. :) Później gramy żeby grać (oczywiście niektóre dziewczyny). Dzisiaj na przykład moja drużyna wygrała 3:0. Po grze na słońcu razem z Roksaną  poszłyśmy usiąść na trawę w cieniu. Po czym stwierdziłyśmy, że chce nam się pić więc podreptałyśmy po picie. Kiedy przyszłyśmy jedyne co nam się "chciało" to położyć się na trawie i leżeć tak do zakończenia lekcji. Jak to my musiałyśmy wymyślić  coś głupkowatego i zaczęłyśmy tarzać się po trawie -.- nie pytajcie xD. Gdy skończyłyśmy pan zawołał nas do siebie bo chciał nam coś powiedzieć. Później usiadłam koło jednej z moich koleżanek i zaczęłyśmy robić głupkowate zdjęcia (zresztą jak zawsze). Okazało się, że to nie jest jej telefon tylko innej koleżanki. Następnie wróciliśmy do szkoły i tak skończył się mój ciekawy czas na dworze. A i zapomniałam Wam powiedzieć, że na godz. wychowawczej, przyrodzie i polskim prawie zasnęłam le to szczegół po prostu byłam nie wyspana :D Skorzystałam z dobrej pogody i razem z moja siostrą wyszłyśmy na podwórko. gdy wróciłam już nic ciekawego się nie działo :*

Mam nadzieję, że Wy też aktywnie spędziliście czas :)
 Zapraszam Was jeszcze raz na moja stronkę na Fb Gimnastyka moim życiem a rozciąganie mym nałogiem


Miłego dnia wieczoru  Wam życzę! :*

Black Girl :*
Hejoł! Wiem znowu mnie nie było, ale potrzebowałam tego czasu by obmyślić sens tego bloga. A mianowicie zmieniam "tematykę" tego bloga. Będzie on opowiadał o moim życiu codziennym czyli będę opowiadała co się u mnie działo itp. Mam nadzieję że spodobała wam się moja propozycja. :*
Przypominam Wam, że mam stronkę na Facebooku Gimnastyka moim życie  a rozciąganie mym nałogiem (tak musiałam na czerwony kolor) -.- Na którą serdecznie zapraszam! :) Jestem aktywna tam codziennie więc macie codzienną porcję rozrywki. 



Udanego dnia wieczoru Wam życzę!
Black Girl :*